Generał Zaruski

EN  | PL  | Żaglowiec  | Zaruski na wodzie!!!  | Są już MASZTY!!!  | Bandera w górę!!!  | Filmowe wspomnienie

Projekt Gdańsk ratuje Żaglowiec przeżywał swój najszczęśliwszy dzień od dwóch i pół roku. 5 grudnia 2011 roku odrestaurowany kadłub naszego Generała Zaruskiego wrócił na wodę.

Trudno opisać emocje jakie temu towarzyszyły. Za nami ponad 2 lata ciężkiej i usłanej trudnościami pracy. Ale efekt wart był każdego wysiłku. Piękny, lśniący nowością białej farby burt kadłub stanął powtórnie na wodzie.



Jeśli 3 lata temu ktoś nie wierzył, że Zaruski wróci do dawnej kondycji i żeglarskiej misji, to wczoraj zrobiony został w tym kierunku pierwszy krok. I to krok największy. Kadłub to najważniejsza część statku, a stan z jakim udało się odbudować kadłub Zaruskiego, w opinii wielu fachowców, jest powodem do satysfakcji i pozwala widzieć oczyma wyobraźni kolejne dziesiątki lat wytężonej morskiej służby. To co zostało do zrobienia to też niemało, ale teraz gdy jest już kadłub, który jest warunkiem wszystkiego i punktem wyjścia, dalsze prace wydają się być łatwiejsze i w pewnym zasięgu. Tu już nie będziemy niczego restaurować, nie będziemy odkrywać niespodziewanych zniszczeń, nie będziemy w takim stopniu zależni od pogody. Teraz stojąc już na wodzie, w swym naturalnym środowisku, kadłub zostanie wyposażony w resztę elementów siłowni oraz wybudowę wnętrza ze wszystkimi instalacjami i osprzętem. Wierzymy że jeśli wszystko dopisze, a szkutnikom uda się nadrobić choć część czasu o który przedłużył się remont kadłuba, to jeszcze w przyszłym sezonie żeglarskim, latem lub wczesną jesienią 2012, gotowy do swej morskie służby Generał Zaruski, wypłynie w morze.



Wodowanie oprócz tego, że było kamieniem milowym w projekcie odbudowy Generała, było też piękną uroczystością. Na wysokości zadania stanęły służby techniczne GSR realizujące zadanie wodowania kadłuba, dopisali goście, mieliśmy honorową asystę z wody jachtów Polskiego Klubu Morskiego z legendarnym „Korsarzem” na czele, był „Strażak” z salwą wodną i orkiestra Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Po powitaniu i podziękowaniach ze strony armatora Dyrekotra MOSiR Leszka Paszkowskiego oraz przekazaniu pamiątkowej cegiełki z nr 002 na ręce Przewodniczącego Rady Nadzorczej GSR Pana Piotra Soyki, v-ce Prezydent Gdańska pan Wiesław Bielawski wybił dzwonem okrętowym z Zaruskiego półtorej szklanki, rozległy się syreny straży pożarnej, towarzyszących jednostek pływających, orkiestra MOSG zagrała Hymn do Bałtyku, a kadłub STS Generał Zaruski zaczął majestatycznie powoli opuszczać się do wody. Trudno opisać słowami uczucia, które temu towarzyszyły… Nie obyło się także bez miłego i pełnego żeglarskiej nostalgii nawiązania do szwedzkich korzeni Zaruskiego. Przybyły na wodowanie Prezes Honorowy EMH Pan Anders Berg, przywiózł nam pozdrowienia oraz prezent od Bertil’a Lund’a, kontynuatora dzieła stoczni w której zbudowano nasz jacht. Pan Lund, dziś 88-letni ale ciągle aktywny zawodowo szkutnik, stał na pokładzie Zaruskiego podczas jego pierwszego wodowania. Na ręce Dyrekotora MOSiR trafiło także zaproszenie do wizyty w Ekenas i odwiedzin w stoczni Lund. Otrzymaliśmy też pozdrowienia i prezent od armatora szwedzkiego żaglowca Sarpen, który wraz z Zaruskim uczestniczy w unijnym projekcie M.A.S.T.

Przy tej okazji serdecznie dziękujemy wszystkim naszym partnerom i współpracownikom, instytucjom które zadbały o oprawę wczorajszej uroczystości, przybyłym gościom i młodzieży ze szkół imienia Zaruskiego. Dzięki Waszej pomocy i wsparciu to wszystko było możliwe, a przed nami szczęśliwy finisz dzieła odbudowy i powrót Zaruskiego na morze oraz do swej edukacyjnej misji.